Dzień dobry w poniedziałek!
Początek lata nieco kapryśny w pogodzie, ale nie przeszkadza to by w pełni cieszyć się smakami tej pory roku.
Truskawki.. niewiele jest osób, które ich nie lubią. Jest tyle możliwości by cieszyć się ich smakiem.
Ja postanowiłam któregoś wieczoru, upiec torcik, w którym główną nutą smakową były właśnie truskawki. Okazja na ciasta zawsze się znajduje, a tym razem była wyjątkowa, bo wypiekiem tym chciałam komuś podziękować za bezinteresowne poświęcenie czasu.
Zainteresowani?
Zaczynamy!
Składniki:
na biszkopt:
5 jajek
3/4 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka z czubkiem mąki pszennej
krem do przełożenia biszkoptu:
śmietanka 36% lub 30%, półtorej szklanki
2 łyżki cukru pudru
całe opakowanie serka Mascarpone
krem do obłożenia torcika:
słoiczek dżemu truskawkowego
opakowanie serka Mascarpone
2 łyżki cukru pudru
dodatkowo:
1 kg świeżych truskawek
masło lub margarynę do natłuszczenia formy
PRZYGOTOWANIE:
Piekarnik ustawiamy na grzanie góra-dół na 180 stopni.
Zaczynamy od oddzielenia żółtek od białek.
Białka ubijamy intensywnie na sztywną pianę.
W osobnej misce miksujemy żółtka, wraz z cukrem.
Powinna powstać jasna, żółta masa.
Następnie do ubitych białek delikatnie wlewamy ubite żółtka.
Łączymy obie masy delikatnie łyżką, do momentu połączenia się składników.
Dodajemy mąkę, oraz proszek do pieczenia. Nadal łyżką, nadal delikatnie mieszamy, aż powstanie jednolita masa.
Formę do pieczenia natłuszczamy masłem i delikatnie osypujemy mąką. Przelewamy masę i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy 20 minut.
Po upieczeniu, biszkopt pozostawiamy do ostygnięcia.
Gdy biszkopt się studzi, przygotowujemy krem do jego przełożenia.
Mascarpone, śmietankę i cukier puder łączymy w misce i miksujemy do uzyskania w miarę zbitej masy. Jeżeli jest zbyt mdła, dodajemy odrobinę cukru pudru i ponownie miksujemy.
Jeżeli chodzi o krem do obłożenia torcika, to jego przygotowanie jest podobne, ale zamiast śmietanki, Mascarpone i cukier puder łączymy z całym słoiczkiem dżemu truskawkowego. Miksujemy na gładką różową masę. Dżemu możecie użyć dowolnego. Jeżeli macie więcej świeżych truskawek, możecie je zblendować i użyć zamiast dżemu. Docelowo masa ma mieć kolor blado różowy.
Ostudzony biszkopt delikatnie przekrawamy. Jak widzicie, dobrze upieczony biszkopt w środku winien być żółty. Ubite białka sprawią, że będzie on puszysty. Będzie też pyszny :)
Na dolną warstwę biszkoptu, wykładamy połowę białego kremu. Dosyć obficie, cały blat biszkoptu powinien być pokryty masą. Na to wykładamy pokrojone truskawki. Nie musicie robić tego idealnie. Na truskawki kładziemy pozostałą połowę białego kremu tak, by wszystkie truskawki były przykryte. Następnie na wierzch kładziemy drugi blat biszkopta. Delikatnie dociskamy.
Cały torcik obkładamy różowym kremem. Nie martwcie się, jeśli będzie nieco rzadki. Całość dekorujemy według własnego uznania.
Następnie nasze dzieło wkładamy do lodówki. Najlepiej na całą noc, jeśli jednak zależy Wam na czasie, wystarczą 3,4 godziny.
Po nocy spędzonej w lodówce, różowa masa nieco zastyga i możemy spokojnie kroić wypiek. I delektować się nim, bo uwierzcie mi, jego smak jest mocno truskawkowy, a przy tym delikatny.
Niech za dobrą ocenę wystarczy Wam fakt, że obdarowana osoba była bardzo zadowolona, a jedząc na jej twarzy tkwił błogi uśmiech.
SMACZNEGO! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz